Korzyści terytorialne jakie wyniosła Litwa z unii
Oczywiście Litwa prócz wymienionych powyżej korzyści zyskała wiele, choć nie tak dużo, jak można by się spodziewać, terytorialnie i militarnie. Zakon Krzyżacki został pokonany w wojnie zwanej Wielką, choć – na życzenie zresztą samych Litwinów – nie ostatecznie. W każdym razie między Krzyżakami a Litwinami wytyczono stałą granicę, która dawała Litwie dostęp do morza i Żmudź. Wobec tego mogli się Litwini w pełni zając polityce wschodniej i walce z państwem moskiewskim. Jagiełło, który pokonał jedną z największych militarnych potęg ówczesnej Europy, zyskał w całym świecie wielką sławę, co bardzo się Litwinom przydało – zarówno Moskwa jak i Tatarzy traktowali ich z większym respektem, co tyczy się zwłaszcza tych drugich, u których szacunek dla umiejętności wojennych jest naprawdę ogromny. Litwini więc na unii niewątpliwie skorzystali. Zażegnali kryzys państwowy (przed unią bowiem Litwa była bliska upadku, targana wewnętrznymi problemami i zagrożeniem ze strony Zakonu oraz Moskwy), umocnili swoje państwo na zachodzie, schrystianizowali się, usprawnili cywilizacyjnie swoje państwo, zyskali pewną pozycję na arenie międzynarodowej. Nie dali się ponadto przyłączyć do Korony Polskiej, czego bardzo chcieli Polacy, zachowali daleko posuniętą autonomię. Z ich punktu widzenia unia jest z pewnością wielkim sukcesem, a Jagiełło i Wielki Książe Witold są z pewnością bohaterami narodowymi. Z polskiego punktu widzenia ocena tych czasów nie jest już tak łatwa i tak jednoznaczna – Polska, choć nie straciła wiele, zdecydowanie nie wykorzystała możliwości, jakie dawała jej unia.
Korzyści cywilizacyjne jakie wyniosła Litwa z unii
Czy unia wyszła na korzyść Litwie? Można z pełnym przekonaniem stwierdzić, że tak, nawet jeżeli pominie się kwestie terytorialne. Po pierwsze Litwa została schrystianizowana – w końcu na stałe, bo wcześniej jej włodarze często powracali po uprzednich chrztach do pogaństwa. Przyjęcie chrześcijaństwa w obrządku łacińskim znacznie umocniło pozycję Litwy na europejskiej arenie międzynarodowej, szczególnie w stosunku do Zakonu Krzyżackiego – odebrało mu w zasadzie rację bytu, został w końcu (oficjalnie) sprowadzono na tereny na których wówczas istniał po to, by chrystianizować Żmudzinów. Po drugie Litwini mogli rozwijać swoje miasta według wzorców polskich. Lokowali największe z nich, nawet Wilno, na prawie magdeburskim – jednak w wariancie krakowskim, znacznie przez Polaków zmienionym, udoskonalonym. Należałoby więc mówić o lokacjach na prawie krakowskim. Litwini zaczęli też czerpać pewne wzorce gospodarcze powzięte z Polski, która to czerpała je z kolei głownie z zachodu – były więc to wzorce najlepsze. Przede wszystkim jednak do Litwy została wprowadzona wolność – a nawet samo pojęcie wolności. Można stwierdzić, że dotąd społeczeństwo litewskie było na wpół społeczeństwem niewolniczym. Jeszcze w początkach XV wieku bojarstwo nie mogło przekazać ziemi swoim potomkom w razie własnej śmierci. Wszystkie tereny litewskie należały do władcy, a ludzie, którzy na nich mieszkali jedynie je wypożyczali, nie posiadając żadnych praw do zarządzania nimi. To jednak nie wszystko – bojarstwo nie mogło nawet wydać własnych córek za tego, za kogo chciało, musiało w tej kwestii zasięgać opinii władcy. Po unii z Polską sytuacja ta się zmieniła – spora część praw i wolności przysługujących szlachcie polskiej zaczęła dotyczyć też bojarstwa litewskiego, choć początkowo jedynie katolickiego. Nasiliło się to zwłaszcza po 1413 roku, kiedy to zawarto unię w Horodle, rozciągającą wszystkie przywileje szlachty polskiej na ziemiaństwo litewskie. Litwini ponadto mieli lepszą okazję do nauki – niegdyś musieli jeździć w bardzo odległe miejsca by korzystać z usług uniwersytetów, po unii polsko-litewskiej coraz więcej Litwinów spotykano na Uniwersytecie Jagiellońskim w Krakowie.
Polska po unii z Litwą nie musiałaby się martwić o swe wschodnie rubieże
Korona Polska, w przypadku unii, byłaby bezpieczna nie tylko od najazdów litewskich – ale także od najazdów ruskich i tatarskich, bowiem państwo litewskie rozciągało się tak daleko na wschód, że to ono przyjmowałoby na siebie wszystkie ataki wymienionych potencjalnych agresorów. To kolejna kwestia, która bardzo mocno przemawiała Polakom za unią. Ostatni przyczynek strony polskiej do unii jest z pozoru bardzo dziwny, lecz po głębszym wejściu w temat – nie. Oto szlachta i magnateria polska chciały mieć obcego króla! W pamięci bogatego ziemiaństwa były zarówno rządy Kazimierza Wielkiego jak i Ludwika Węgierskiego – mogli więc porównać, który król rządził dla nich przychylniej. O ile Kazimierz Wielki, rodowity Piast, Polak, nie czynił szlachcie żadnych większych ustępstw, traktował Polskę nieco jak swoją ojcowiznę, to Ludwik Węgierski był w zupełnie innym położeniu – chętnie obdarzał szlachtę przywilejami i ustępstwami w zamian za zgodę na jakiegoś jego poczynania. Polacy nie chcieli więc by na tronie zasiadł piastowski kandydat – Ziemowit IV. Miał on, co prawda, wielu zwolenników, jednak większa część opowiedziała się za Jagiełłą, rodowitym Litwinem. Oczywiście złożyły się na to wszystkie przyczyny wymienione powyżej, trudno dziś rozsądzić która w największej mierze, choć wolno podejrzewać, że najbardziej skłonni byli Polacy do unii z Litwą by zapewnić sobie bezpieczeństwo od wschodu i móc poświęcić się kwestiom polityki zachodniej.
Przyczyny polskich dążeń do unii z Litwą
Cóż jednak z Polską, dlaczego ta dążyła do unii z państwem od siebie słabszym i dalece mniej ucywilizowanym? Często mówi się, że główną przyczyną były dążenia ziemiaństwa polskiego do ekspansji na wschód. W końcu leżały tam tereny żyzne, ogromne i przez nikogo nie zajęte – dla bogatej szlachty oraz magnaterii wprost idealne. Niemałą rolę odegrała też sposobność chrystianizacji Litwy – dawało to duże możliwości polskiemu Kościołowi. Tych dwóch przyczyn nie można, oczywiście, bagatelizować, lecz nie można również stawiać ich na pierwszy miejscu. Polacy nie kierowali się jedynie żądzą zdobycia większych bogactw. Chcieli przede wszystkim zabezpieczyć swój kraj od wschodu i północnego-wschodu. Przed kim? Ironia losu, bo w dużej mierze – przed Litwinami. Litwini bowiem przez długie lata dokonywali bardzo niszczących najazdów na wschodnie ziemie Korony Polskiej. Napady te nie miały na celu zdobycia nowych terytoriów – były to zwykłe grabieże, które niezwykle wręcz utrudniały funkcjonowanie gospodarstw i wsi na wschodnich rubieżach Polski. Unia z Litwą sprawiłaby, że najazdy takie nie miałby już racji bytu, przez co wschód kraju mógłby zacząć normalnie się rozwijać
Druga oczywista przyczyna dążeń Litwy do unii
Jeżeli więc Litwa miała przyjąć od Polski chrzest to pewnie zbliżenie tych państw było nieuniknione. Mamy więc już pierwszą przyczynę unii, oczywiście ze strony litewskiej. Drugą i najważniejszą przyczyną jest potrzeba posiadania silnego militarnie sojusznika. Litwa była najbardziej zainteresowana prowadzeniem ekspansji na wschód – nie mogła jednak przerzucić na tereny moskiewskie całej swojej armii, bo wówczas pewnikiem zostałaby zaatakowana przez Zakon Krzyżacki i utraciłaby swoje zachodnie ziemie, a wraz z nimi – dostęp do morza, na którym Litwinom zależało. Naturalnym więc sojusznikiem wydawała się Polska. Ta, choć co prawda od wielu lat nie wojowała z Zakonem Krzyżackim, również miała z nim swoje zatargi – mogła wobec tego zabezpieczyć od zachodu Litwę, a w późniejszych latach pomóc w uregulowaniu kwestii granicy litewsko-krzyżackiej. Litwini byli w dodatku, jako się rzekło, dość zacofani cywilizacyjnie. Gdyby zaczęli czerpać rozwiązania gospodarcze, lokacyjne, naukowe itp. z Moskwy, to istniało duże zagrożenie, że kultura prawosławna zdominuje Litwinów. O wiele więc lepszym wyborem było naśladowanie Polski, która czerpała wzorce wprost z zachodu, a więc z kultury w pełni łacińskiej, katolickiej. Jak więc widzimy Litwa miała wiele przyczynków do dążenia do unii z Polską.
Najbardziej oczywista przyczyna dążenia Litwy do unii
Olgierd, jeden z najwybitniejszych polityków litewskich wszechczasów, powiedział niegdyś, że Litwa ma dwóch wrogów – Zakon Krzyżacki i Moskwę. I to właśnie zdanie jest najlepszym wyjaśnieniem dążenia Litwinów do unii personalnej z Polską. Litwa, państwo bardzo chaotyczne, które w krótkim czasie doszło do wielkiej potęgi terytorialnej i wobec tego była to potęga niestabilna, potrzebowała sojusznika. Od zachodu sąsiadowała z Zakonem Krzyżackim, który wciąż czynił zakusy na litewskie tereny, od wschodu zaś – z państwem moskiewskim, które to Litwa starała się podbić, a co dawało różne skutki. W każdym razie z obu stron na Litwinów czyhało bardzo duże zagrożenie, zwłaszcza od Zachodu – bowiem Krzyżacy otrzymywali zbrojną pomoc państw z Europy Zachodniej, bowiem oficjalnie walczyli z poganami. Litwini chcieli przyjąć chrzest – nie wiedzieli jednak czy w obrządku łacińskim czy prawosławnym. Jeżeli wybraliby obrządek prawosławny, to prawdopodobnie ich kultura zostałaby pożarta przez kulturę ruską – tylu Rusinów mieszkało na obszarze Litwy. Litwini, co oczywiste, chcieli tego uniknąć. Pozostał więc obrządek łaciński – skąd jednak go przyjąć? Od swego największego wroga – Krzyżaków? Raczej nie. Pozostawało więc jedno wyjście – od Polski.
Podstawowe informacje o unii polsko-litewskiej
Pierwsza unia pomiędzy Polską a Litwą została zawarta w 1386 roku, wbrew obiegowej opinii, która sytuuje ją rok wcześniej. W 1385 roku, w Krewie, spisano jedynie wstępny dokument, który nie miał jeszcze osobowości prawnej. Właściwa unia została zawarta w Lublinie w wymienionym już roku. Unia owa tworzyła bardzo dziwny twór państwowy, nie znany dotychczas ani w Europie, ani na całym świecie. Choć, oczywiście, różne państwa łączyły się już osobą króla, to nigdy nie dotyczyło to dwóch krajów tak od siebie różnych. Polska była bardzo bliska wszystkim krajom zachodnim, w pełni schrystianizowana, miała ukształtowane stanowe społeczeństwo. Litwa była dwunarodowym gigantem (prócz Litwinów mnóstwo w niej było Rubinów), bardzo kiepsko uprzemysłowionym, prymitywnym, pogańskim, zdecydowanie dalekim od łacińskiej cywilizacji. W krąg tejże dopiero miała ją wprowadzić Polska, co było też jednym z litewskich celów zawarcia unii. Po co jednak kraje te wchodziły w tak dziwny związek państwowy? O ile w przypadku Litwy odpowiedź na to pytanie nie nastręcza większych trudności, to już z Polską nie jest tak łatwo. W każdym bądź razie włodarze obu krajów kierowali się innymi pobudkami, prowadzącymi jednakże do tego samego celu – zjednoczenia.